Kredyty dla nietypowych klientów…

W niektórych sytuacjach standardowa oferta kredytów, jaką ma bank, okazuje się niewystarczająca lub nie odpowiada indywidualnym potrzebom konkretnego klienta. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji nietypowych, przy czym nietypowy może być albo sam klient, albo też jego oczekiwania. Okazuje się, że chociaż zwykły konsument może się nietypowymi ofertami kredytowymi nigdy nie zetknąć i nawet nie podejrzewać ich istnienia, to banki są przygotowane również na takie sytuacje, więc warto o takie opcje dokładnie dopytać podczas odwiedzin w oddziale. Zwykle nietypowość klienta związana jest z jego źródłem dochodów. Zazwyczaj banki oczekują od kredytobiorców stałego źródła miesięcznych wpływów, a najlepiej jeżeli ich źródłem jest umowa o pracę na czas nieokreślony, bo ryzyko związane z udzieleniem kredytu, jakie ponosi bank jest w tym przypadku najmniejsze. W niektórych bankach mile są widziani również emeryci i renciści, bo wiadomo, że wpływy w tytułu uzyskiwania renty lub emerytury są regularne. Coraz łaskawszym okien banki patrzą na osoby zatrudnione na podstawie umowy zlecenia albo umowy o dzieło, stawiając jedynie warunki odnoście minimalnego okresu, jaki musi upłynąć od zawarcia umowy. Niekiedy na pozytywna odpowiedź na złożony wniosek kredytowy może liczyć nawet osoba z nieciekawa dotychczasową historią kredytową, bo bank zdecyduje się jej zaufać albo postanowi zabezpieczyć swoje interesy poprzez żyrantów lub hipotekę.

Bez wątpienia jednak każdy bank sprawdza potencjalnego kredytobiorcę w BIK a poszukiwanie „banków które nie sprawdzają w BIK” jest bez sensu, bo takie banki nie istnieją. Kredyt bez sprawdzania w BIK a raczej pożyczkę taka można otrzymać ewentualnie w jakiejś pozabankowej firmie a ja znam tylko jedną taką co przyznaje kredyty bez BIK – jest to firma Provident Polska S.A. Pragnę jednak zauważyć, że sprawdzanie tylko BIK przez banki to nie wyczerpująca weryfikacja. Osoba starająca się o kredyt w banku może nie mieć zobowiązań kredytowych i w przeszłości też mogła ich nie mieć, ale może być wpisana na przykład do Krajowego Rejestru Długów lub do innego rejestru długów – Biura Informacji Gospodarczej. W takich rejestrach widnieją już miliony i co gorsza samych przeterminowanych zobowiązań i niesprawdzanie tych Biur Informacji Gospodarczej przez banki (a z tego co się orientuję to jeszcze nie wszystkie banki dokonują sprawdzeń w BIG-ach), jest lekkomyślnością i zapewne przyczynia się do strat w związku z niespłaconymi przez takich dłużników kredytami.

Dodaj komentarz